czwartek, 9 stycznia 2014

Wiosną zima się toczy...

A mnie coraz częściej dopadają wątpliwości, czy jest sens mojego dalszego handmadeowego istnienia. Miałam tego nie pisać, ale gdzie się wyżalę jak nie tu ?:).

Chyba, że to zimowo-wiosenna depresja -sama już nie wiem, ale oby mineło, bo raczej mi nie pomaga.
Trafiłam ostatnio na prace Anny Mazoń i Kornelii Sus (wspaniałe artystki) -obie tworzą w technice art clay -coś, o czym póki co mogę tylko pomarzyć i są absolutnie fenomenalne -no szczęka opada i takie myśli krążą.. jak daleko mi do Nich...

Żeby tak od nowego roku cały czas od razu nie narzekać pokażę Wam kilka prac, zacznę od najnowszej-czyli serduszka breloczka z delfinkiem i muszlą paua, który jest moją osobistą cegiełką dla WOŚP, gdyby ktoś miał ochotę to zachęcam do licytacji :): http://aukcje.wosp.org.pl/brelok-serce-z-delfinkiem-handmade-dla-wosp-i902135







Przed świętami udało mi się też zrobić dwa inne breloczki- jeden typowo zimowy -misiaczek w kurtce z kapturem a drugi bardziej już w klimacie walentynkowym-serduszko z drzewem-kto podgląda na facebooku już je widział, ale tu nie było więc pokazuję :)








A to już brocha wykonana na zamówienie:








Chciałabym również przypomnieć o akcji biżuteryjedk dla WOŚP w której i ja miałam swój mały udział w postaci 2 charmsików, które trafiły do bransoletek poniżej :)









http://aukcje.wosp.org.pl/bransoletka-podmorska-miedz-i-8-charmsow-z-glebin-i900867


Pozostałe aukcje na których możecie znaleźć prawdziwe cacka :
http://aukcje.wosp.org.pl/listing?sellerId=7825961


Zachęcam do obejrzenia, bo niesamowite modelki zapozowały w wykonanej biżuterii, gorsecie i torebeczkach :).


To na tyle dzisiaj-niezłą litania co? :) 
Zapomniałabym -dziękuję Zelu, za wyróżnienie :) :*


45 komentarzy:

  1. Jak dla mnie tworzysz cuda. Uwielbiam tu zaglądać. Nie ważne co tworzą inni, każdy ma swój gust i podziwia co innego. Nie poddawaj się! To wszystko przez szarugę za oknami, przyjdzie wiosna- wszystko minie:-) Buziaki i głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tu jak zawsze :). Dziś moje serce zdobył breloczek z delfinem, jest cudny. I oczywiście, że jest sens w dalszym działaniu- im dłużej to robisz, tym Twoje prace stają się lepsze :). I trzeba się cieszyć nawet z prostych osiągnięć. Nie poddawaj się, bo szkoda by było :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sęk w tym, że właśnie chyba postępow nie ma-czasem siedzę nad czymś kilka godzin, czy nawet kilka dni i jakoś nie czuję, żeby wyszło mi to zadziwiająco. Zgłosiłam jakiś czas temu swoją kandydaturę do Poland Handmade i napisali mi w wielkim skrócie, że moje prace są przyjemne, ale to jeszcze nie sztuka-wtedy byłam zła, ale teraz dociera do mnie, że chyba mieli rację.

      Usuń
    2. To ich opinia i mają do niej prawo, tak jak inni się z nią nie zgodzić. Sztuką może być wszystko, zależy co kto pod tym terminem rozumie. Czasem tacy "znawcy" to po prostu przerost formy nad treścią;-)

      Usuń
    3. Wiesz-nimi się juz akurat nie przejmuję :) to było z pół roku temu więc już ochłonełam dawno :) ale i właśnie dotarło do mnie, że mieli rację, bo coś opornie idzie mi rozwój. Patrzę teraz bardzo krytycznie na wszystko co robię-chyba za wielu pięknych prac się naoglądałam ostatnio :)

      Usuń
  3. Misio jest wspaniały!
    A co do niechęci tworzenia, mnie tez czasem cos takiego dopada, ale mysle ze nie ma co się poddawac. Kazdy z nas tworzy cos innego, co innego sie komus podoba i ludzia nigdy nie dogodzisz ;). Dla mnie moje "tworzenie" jest odskocznia od codziennego dnia i hobby ktore sprawia mi przyjemnosc. Moze wystarczy maly odpoczynek, aby checi wrocily? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba Kasiu dobry pomysł, bo im bardziej chcę, tym bardziej mi nie wychodzi tak jak chcę.

      Usuń
  4. No w końcu jesteś z jakimiś tworami :) Pieknie! Widać, że nie próżnowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale z tym próżnowaniem to bym nie powiedziała-właśnie czas leci a ja tak mało zrobiłam :).

      Usuń
  5. Ani mi się waż ;) przeglądam wiele blogów i twoje cudeńka są jedyne w swoim rodzaju :) nikt nie robi takich jak Ty :) a jeśli chodzi o postępy czasem są powolne czasem szybkie, nie łam się :) na początku jak ja sobie coś tam kombinowałem to przez długi czas nic zupełnie nic ale się nie poddawałem bo uwielbiam robić biżuterię i zawsze to będę już robił :) uwierz mi że za rok dwa nawet pięć lata jakbyś przestała to robić to będziesz żałować będziesz się zastanawiać co by było gdyby ale wtedy czasu już nie wrócisz, jeżeli sprawia ci to przyjemność lubisz to robić to rób to nadal i baw się tym i nie przestawaj tego robić i nie patrz na opinię innych :)) no ale się spisałem :D pozdrawiam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie za bardzo się przejmuję.. Wiesz co tak sobie myśę, że mam większe ambicje niż możliwości i tu jest problem :). Ciągle siedzi mi w gowie też to, że to tylko modelina a nie metal czy coś szlachetnego i tak czasem sama się zastanawiam czy nie robię krzywdy tym pieknym kamieniom "ubierając" je w tą właśnie tylko modelinę...że może jest w nich większy potencjał. Tak czuję, że właśnie wiele osób myśli, że to profanacja i nie traktują "poważnie" tego co robię bo to właśnie tylko modelina. Marzy mi się art clay, ale niestety to już spore jak dla mnie koszty. Poza tym coś ostatnio nie wychodzi mi wszystko tak, jak bym chciała. Mam wiele pomysłów, ale jak się już za coś zabiorę to klapa;/. Wiem, że umiem zrobić dużo różnych rzeczy-bo i zwierzątka itp i biżuterię, ale chyba nic na takim poziomie jak bym chciała. Chyba muszę odsapnąć chwilkę i czekać na przypływ weny ;).

      Usuń
    2. Czy to będzie modelina czy art clay to ja będe Tobie kibicował ;) a w art clayu Cię widzę, wierzę że Ci będzie świetnie wychodziło :) niestety tak jak piszesz jest to drogie :( ja na początku bawiłem się w drewno i bursztyn a widzisz jak skończyłem... na metalach :D

      Usuń
    3. Tzn samą masę cenowo bym,może jakoś przeżyła, ale piec kosztuje majątek :). Może kiedyś... kto to wie :). No Ty to akurat idziesz jak burza i się tak zastanawiam skąd masz tyle świetnych pomysłów na biżuterię dla kobiet de facto :).

      Usuń
    4. No faktycznie piec jest mega drogi :( mi przez pół roku kompletnie nic nie wychodziło męczyłem się strasznie żeby coś wymyślić a teraz kiedy już dłużej w tym siedzę to przychodzi mi z łatwością nie potrafię tego wyjaśnić. To tak jakbyś miała czasem na swojej drodze górki jak pod nią wyjedziesz w końcu to później już masz z górki ;) i ja chyba teraz z takiej górki zjeżdżam :D także nic się nie łam tylko wyjedź na tą górkę ;) pozdrowionka :)

      Usuń
    5. Ja ogólnie mam tak, że mało kiedy jestem z siebie zadowolona ;), ale będę się starać wdrapać na tą górę ;)

      Usuń
  6. Ani mi się waż przestać tworzyć! Chyba bym się rozpłakała... Twoje pomysły są niesamowite a wykonanie na najwyższym poziomie! Ja jakoś tez ostatnio mam mało weny twórczej ale staram się przełamać. Zawsze kiedy patrzę na Twoje prace to aż lepiej się czuję :) A ten miś... słodziak z niego jakich mało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) aż się wzruszyałm :). Też myślę, że to mi minie -bardzo bym chciała. Misiaczka zrobiłam na odstresowanie-cieszę się, że się spodobał :)

      Usuń
  7. Aha z tego wszystkiego zapomniałem ;) wszystko przepiękne ale brocha rewelacja :) uwielbiam te Twoje łączenia z kamykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też myślałam, że to fajna sprawa a teraz tak jak wcześniej pisałam-nie wiem czy to taki dobry pomysł...mam mętlik w głowie i muszę to sobie poukładać :)

      Usuń
  8. Chyba każdy czasem ma niemoc twórczą, ale to nie powód żeby rezygnować. Robisz przepiękne rzeczy, a jak już zauważyła przedmówczyni łączenia z kamykami powalają :) ja jestem pełna podziwu dla Twoich cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem i tak nie mogłabym zrezygnować bo było by tak jak Arek napisał-ciągle bym myśała co by było gdyby.. ale musze się zastanowić co chce konkretni robić dalej-skupić się na czymś konkretnym a nie robić wszystkiego po trochu-sama nie wiem :). Dziękuję za wsparcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie osobiscie Twoje laczenie modeliny z kamieniami to nie profanacja a ukazanie ich w innej postaci. Pokazujesz ze piekno to nie tylko szlachetne metale, ale rowniez tak niedoceniona modelina, ktora wiekszosci nie skojarzylaby sie z piekna bizuteria. Takie polaczenie kamieni z bizuteria zobaczylam pierwszy raz u Ciebie i bardzo mi sie to spodobalo. Niespodziewalam sie ze z modeliny moga powstac takie cuda i to w takim polaczeniu. A to ze masz ambicje ponad jak to mowisz "swoje sily" to dobrze o Tobie swiadczy. Chcesz byc coraz lepsza w tym co robisz i dlatego nie jestes zadowolona kiedy cos Ci nie wychodzi. Glowa do gory, zly nastroj minie, wena wroci i zaczniesz tworzyc piekne rzeczy czesciej. Nie jest to istotne czy bedziesz szla do przodu malym czy duzymi krokami, najwazniejsze zebys robila to co lubisz :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak chyba faktycznie jest -za szybko bym chciała osiągnąć to, na co się pracuje latami ;), ale dziś już mam lepszy humor :).

      Usuń
  11. Dziewczyno kochana, lepisz rzeczy jedyne w swoim rodzaju! Nigdzie więcej nie widziałam tak pięknie dobranych kamieni i modeliny, tak misternie wydłubanych delfinków, kwiatków czy wisiorów i broszek. Delfinek to mistrzostwo świata, a miś jest tak uroczy, że aż się uśmiech na twarzy pojawia :D I broń Boże z tego rezygnować. Chwillowy brak motywacji dopada chyba wiele z nas, mnie niestety też. Trzymaj się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne rzeczy! Misiaczek mnie zachwycił: jest przesłodki! Też mam chwilę zniechęcenia gdy patrzę na prace osób bardzo zdolnych. Nie mogę poświęcić sutaszowi tyle ile bym chciała, ale moje mistrzynie traktuję jak inspirację do pracy. Daję sobie zawsze jakąś "poprzeczkę": a to prace mają być bardziej staranne, a to wprowadzam jakiś trudny wzór... Ostatnio przez pół roku nie chciało mi się nic robić, a to, co robiłam, robiłam bardzo niechętnie. Okres zniechęcenia minął, ja mam dużo zapału do pracy i skupiam się tylko na przyjemności tworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie zapomniałam o tej przyjemności i za bardzo skupiałam się na tym, by coś sobie udowodnić, ale im bardziej chciałam tym bardziej nie wychodziło :).
      Mam "zaczętych" kilka projektów-jeden czeka już na blaszce ponad pół roku i jakoś zamiast go skończyć to przekładam tylko z miejsca na miejsce, bo się boję zepsuć to, co do tej pory ulepiłam i nie do końca wiem jak to skończyć :), ale może teraz jest właśnie dobry czas, żeby to zrobić :).

      Usuń
  13. Nie wiem czym mam się zachwycać, wszystko śliczne, jak zwykle :) Ale misiek w szlafroku mnie rozmiękczył :)) Bransoletki wyszły super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jedno... Ostatnio też miałam ochotę rzucić wszystko, ale zrobiłam nowe zakupy i nabrałam nowych chęci do działania :) Jesteś bardzo zdolna i masz ciekawe pomysły!

      Usuń
    2. He he-to miał być właściwie miś w kurteczce, ale w sumie wygląda jak szlafrok ta kurtka :) miał mieć jeszcze czapę, może kolejnemu zrobię :). Wyszłam na marudę no :D a chyba faktycznie chwilowa niemoc mnie dopadła :).

      Usuń
    3. Co do zakupów, to Ty mi nawet nie mów, bo zagraciłam już chyba wszystkie wolne przestrzenie w domu :D

      Usuń
  14. Piękne rzeczy!
    Jeśli chodzi o gorsze dni..też ostatnio takie mam..ale powiem Ci, że szkoda by było.. nie ważne jest jak dobrzy są inni... i jak pięknie tworzą... to nie o to chodzi żeby się porównywać.. bo każdy z nas tworzy coś pięknego bo swojego... innego niż wszyscy i chyba to jest najważniejsze, że wnosi się coś swojego w ten twórczy świat.. głowa do góry:) Twórz dalej.. bo szkoda talentu! pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie da się być szczęśliwym stale porównując się z innymi. Już mi lepiej od wczoraj i tak sobie myśę, ze strasznego zamieszania tym postem narobiłam :) jestem maruda :D!

      Usuń
    2. O, właśnie to Ci napisałam;)

      Usuń
  15. O rany! Ten brelok z delfinem jest niesamowity - hipnotyzuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agatko :) muszelka faktycznie jest piękna-ciężko ująć jej kolory, bo tak strasznie się mieni -miała iść do charmsa, ale okazała się trochę za duża :)

      Usuń
  16. Ja myślę, Ewelinko, że trzeba robić swoje i nie porównywać się do innych, bo zawsze będzie ktoś kto robi lepiej, ładniej, więcej, staranniej (w Twoim odczuciu). To Ciebie ma cieszyć, bo jak nie będzie to nawet jak cuda stworzysz to nie pomoże. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiekne rękodziałki, uwielbiam Twoją twórczość;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczne Twoje serduszka wośp-owe ;) a delfinek to już wogóle :) I porównując Twoje ostatnie dzieła do tych z przed roku, kiedy to zaczęłaś się nimi dzielić, to musze powiedzieć że wg mnie zrobiłaś ogromny postęp! Nie waż się przestawać tworzyć! To jakby 5-kowy uczeń rzucił studia w trakcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana-zmieniłaś nick ? rose05? kurcze fajnie wiedzieć, że i tu do mnie zagląasz :). Jak się troszku z pracą odrobię, to na pewno coś ulepię :). Już mi dół mija, teraz tylko brak czasu ;/.

      Usuń
    2. :) nie zmieniłam, na blogerze taki założyłam :] na pingera też zaglądam, choć troszkę rzadziej :) brak czasu doskonale rozumiem :(

      Usuń
  19. Wow... jestem pod wrażeniem. Niesamowite prace. Obserwuje :)
    Zapraszam do siebie na Candy, może coś się przyda? :)
    http://kamalepi.blogspot.com/2013/12/candy.html
    Pozdrawiam,
    K3

    OdpowiedzUsuń