wtorek, 4 czerwca 2013

W czasie deszczu....

....dzieci się nudzą i ja też :(. Pogoda nie nastraja zbyt optymistycznie -można by pomyśleć, że to jesień a nie wiosna. Wygrzebałam więc najbardziej niebieski krążek masy perłowej jaki miałam i powstał kolejny wisior.
Jest bardzo podobny na pierwszy rzut oka do takiego jednego zielonego, który kiedyś już powstał, ale podoba mi się na tyle, że nie będę źle o nim mówić-pod względem technicznym jestem zadowolona (chwalipięta) :).
Jeśli nie wspominałam jeszcze na tym blogu, że uwielbiam masę perłową to robię to teraz:) -uwielbiam jak się mieni i mimo, że mam wiele różnych szlachetnych kamieni do wykorzystania znów po nią sięgam.
Wisiorek ma około 5 cm i jest bardzo wytrzymały -testowałam go ekstremalnie :D.







Tak prezentuje się na człowieku :)


A teraz coś zupeeeełnie nie w moim stylu :), nyan cat, który powstał przy okazji tęczowych różyczek. W dalszym ciągu nie rozumiem fenomenu tego dziwnego stworzonka, jednak jak widać i ja mu uległam :). 
Zawieszony na łańcuszku w kolorze starego złota z kolorowymi fasetowanymi koralikami-pomysł zaczerpnięty od Katalin (mam nadzieję, że nie będzie mieć mi za złe :))-stwierdziłam, że zrobię tęczę i w ten sposób, jednak chyba się przeliczyłam co do kolorów koralików, które posiadam ;).




Pozdrawiam Robaczki :)
niedługo candy :)

17 komentarzy:

  1. Nie dość, że piękne, to na czasie :) A nyan cat jest przesłodki. Czekam z niecierpliwością na candy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje :) tym razem postaram się z candy ;)

      Usuń
  2. wow pierwszy wisior jest po prostu przepiękny! jestem nim oczarowana! ohh całe szczęscie że nic mu się nie stało po ekstremalnych testach!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie testy całkiem przypadkowe i nie planowane;)-najważniejsze jednak, że żyje-dobrze, że Fimo jest takie wytrzymałe :D.

      Usuń
  3. No kot jest niesamowity :D A wisior cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy wisiorek jest prześliczny. A ten z nyan catem uroczy :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj cuda czynisz z tej masy perłowej i FIMO! Mimo, że podobny do poprzednika, to jednak ma w sobie coś niezwykłego. Dopracowany, estetyczny - jak wszystko, co tworzysz :) Bardzo mi się podoba :)
    A nyan cat po prostu rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie mi miło czytać takie wspaniałe komentarze:)-to bardzo motywuje do działania :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś niesamowita- to słyszałaś tysiące razy ... wszystko jest takie równiutkie i precyzyjne, a ten drugi wisior to mistrzostwo świata taki staranny... zrobiony z sercem! C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak zbyt mało, żeby w siebie uwierzyć :)-cały czas mam poczucie, że mogłam to zrobić lepiej...

      Usuń
  8. haha ta tęcza jest baaardzo pozytywna :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy wisior jest świetny, pełen dopracowanych szczegółów :)Drugi niezwykle uroczy ;). Dziękuję za odwiedziny u mnie :) Widzę że bierzemy udział w tym samym motylkowym konkursie na FB :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też właśnie zauważyłam :)- a trafiłam na Twój blog przypadkiem -to zaszczyt brać udział w konkursie z kimś tak uzdolnionym jak Ty :).

      Usuń
    2. Dzięki :) Ale Tobie zdolności też nie brakuje :)

      Usuń
  10. Dziękuję za miłe słowa pozostawione po wizycie u mnie na blogu :)Nie mogę się oprzeć, by się nie zrewanżować :) Masz niezwykle delikatny smak przy tworzeniu w modelinie. Ale trafi się też bardziej "pikantna" praca, jak ogniste kwieciste kolczyki :) Zachwyciły mnie. I niezmiernie spodobały mi się aniołki :)
    Pozdrawiam ciepło, Aga
    kulkiniesiulki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej-czym sobie zasłużyłam na tyle ciepłych słów?:) Bardzo dziękuję :).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy wisior powalający swym pięknem! A drugi w sam raz dla małej elegantki :)
    Przeczytałam przed chwilką, że jesteś biologiem - ja też :)))

    OdpowiedzUsuń