niedziela, 30 czerwca 2013

Ja to jednak "mam talent" ;)

Dziś upewniłam się, że mam niesamowity talent do przypalania mojej modelinowej bżuterii...
Za każdym razem, gdy mi się to przydarza (a wierzcie mi  że dzieje się to zdecydowanie zbyt często;) ) powtarzam sobie, że to ostatni raz i że powinnam sobie sprawić minutnik, ale gdzie tam-robię to znów.

Tym razem udało mi się przypalić kolczyki z modelinowego sutaszu- wczoraj zrobiłam im zdjęcie przed tym nieszczęściem tak więc możecie sami ocenić skalę zniszczeń ;). Żeby nie było tak różowo w piekarniku znajdował się również łezkowy komplecik, który również ucierpiał.
Nie jest jednak tak tragicznie, bo te przypalenia są w miarę równomierne i pewnie gdybym nie napisała o tym jak zdolna jestem to nikt (poza modeliniarkami ;)) nie zorientowałby się, że coś jest nie tak :) przez tą przygodę biżuteria nabrała bardziej charakteru vintage.
Do stworzenia tej biżuterii zmotywowały mnie zrobione jakiś czas temu modelinowe kaboszony, które możecie zobaczyć w centrum.
Biżuteria jest ultralekka a przez to zbyt długie pieczenie wręcz niezniszczalna :).




Przed tragedią ;)




Miłego dnia :)


sobota, 29 czerwca 2013

Wakacyjne Candy !!! :)

Dziś bez narzekania i smucenia się :).

Troszkę spóźnione, ale jest :)!!!. 

Post miał się pojawić przed 24.00,  no ale niestety nie zdążyłam, nie mniej jednak wakacyjne rozdanie -moje pierwsze na tym blogu czas najwyższy zacząć :).

Zapraszam wszystkich chętnych ;)!


Zasady:
1). Zostawić komentarz pod tym wpisem o chęci wzięcia udziału w zabawie, wraz z numerkiem porządkowym, obserwowanie nie jest koniecznością, aczkolwiek będzie mi bardzo miło :).
2). Udostępnić powyższy banerek podlinkowany na swoim blogu  (nie ważne na jakiej platformie -osoby posiadające 2 blogi i więcej mogą zgłosić się tylko raz).

Hmm to chyba tyle :) acha blogi założone tylko w celach konkursowych nie będą brane pod uwagę.
Wyniki zostaną ogłoszone najpóźniej 2 dni po zakończeniu zabawy :).

Teraz jeszcze słów kilka o nagrodach, bo nie wszystko co jest do zgarnięcia jest na zdjęciach :D. Więc nagrodami są :

Kwiatuszkowy medalion-poprzedni ku mojemu zaskoczeniu bardzo się spodobał, więc postanowiłam zrobić podobny :). Do wisiorka dodaję również 5 par kolczyków wkrętek-są to kwiatuszki takie jak na nim w 5 kolorach -do kompletu.



Komplecik różyczek, które już mogliście na moim blogu zauważyć :).


Świeżutki wisiorek-zrobiony specjalnie na to rozdanie w kolorach lodów truskawkowych  z czekoladą -tak mi się jakoś kojarzą :). Do tego wisiora również dodaję wkrętki do kompletu :).
Na żywo wygląda o niebo lepiej niż na zdjęciach :).


Nagrodą jest równiez bransoletka niespodzianka :). Jeśli będzie dużo chętnych, to bardzo możliwe, że jeszcze coś wykombinuję ;).

A  teraz mogę spokojnie iść spać :).

czwartek, 20 czerwca 2013

Różności :)

Witajcie !

Znów tak długo mnie nie było :(. 
Ostatnio miałam dość ciężkie chwile-pobyt siostry w szpitalu i stres z tym związany skutecznie rozpraszały mnie przed zrobieniem czegokolwiek -dlatego taka długa cisza. Na całe szczęście już wszystko jest ok i można powiedzieć, że zabrałam się pełną parą za lepienie :) i blogowanie oczywiście-dlatego dziś duuużo zdjęć .

Zacznę może od tego, co przez ostatnich kilka dni zajeło mi zdecydowanie najwięcej czasu -chodzi mi o wisior przygotowany na wyzwanie tematyczne - Podróże: Tanzania Kreatywnego Kufra . 
Ile ja miałam planów-że czego to ja nie zrobię -chciałam zrobić aż 3 prace na to wyzwanie i co :)? i oczywiście nie zrobiłam :). Powstał tylko jeden wisior-w sumie to cud że on powstał bo zaczynałam go tyle razy i zmarnowałam tyle modeliny, że starczyło by jej na co najmniej kilka takich. Jest jednak mały plus- zrobiłam swoją pierwszą miniaturę jaszczurki :) -zajeło mi to w co ciężko uwierzyć prawie cały dzień, ale jestem zadowolona z efektu. Ogólnie wisior powstawał kilka dni bo robiłam go partiami z doskoku (samych kwiatów w różnych kształtach i kolorach zrobiłam chyba 30 i skończyło się jak widać na czerwieni do której nie byłam zbytnio przekonana-ale chyba pasuje :)).
Tym razem w centrum nie masa perłowa a piękny duży labradoryt. Bardzo się bałam, że moja oprawa sprawi, że kamień straci swój urok, jednak wydaje mi się, że oba elementy dopełniają się.
Zakochałam się w tych kamieniach!:).
Na początku chciałam go oprawić w srebro -chciałam żeby był uniwersalny do wszystkiego, jednak pewna mądra osoba powiedziała mi że lepiej żeby był unikatowy niż uniwersalny :).

Dość już tego gadania :).









  I jeszcze kika ulepków, których nie zdążyłam wcześniej pokazać :).











Na koniec kilka zdjęć z wyprawy nad Morskie Oko. Pogoda bardzo dopisała-było świetnie:). Jak widać w górach zalegają jeszcze resztki śniegu :). 






Pozdrawiam cieplutko! Lecę czytać Wasze wpisy i szykować obiecane rozdanie :).

sobota, 8 czerwca 2013

Black & white & silver

Dziś kolejny wisiorek :).

Tym razem jest to maleństwo w odcieniach czerni bieli i srebra zrobione na zamówienie -ma niecałe 2 cm.

Do wykonania użyłam fimo w kolorach: czarnym, srebrnym, białym perłowym, zwykłym białym i oczywiście pastylka z masy perłowej :).











wtorek, 4 czerwca 2013

W czasie deszczu....

....dzieci się nudzą i ja też :(. Pogoda nie nastraja zbyt optymistycznie -można by pomyśleć, że to jesień a nie wiosna. Wygrzebałam więc najbardziej niebieski krążek masy perłowej jaki miałam i powstał kolejny wisior.
Jest bardzo podobny na pierwszy rzut oka do takiego jednego zielonego, który kiedyś już powstał, ale podoba mi się na tyle, że nie będę źle o nim mówić-pod względem technicznym jestem zadowolona (chwalipięta) :).
Jeśli nie wspominałam jeszcze na tym blogu, że uwielbiam masę perłową to robię to teraz:) -uwielbiam jak się mieni i mimo, że mam wiele różnych szlachetnych kamieni do wykorzystania znów po nią sięgam.
Wisiorek ma około 5 cm i jest bardzo wytrzymały -testowałam go ekstremalnie :D.







Tak prezentuje się na człowieku :)


A teraz coś zupeeeełnie nie w moim stylu :), nyan cat, który powstał przy okazji tęczowych różyczek. W dalszym ciągu nie rozumiem fenomenu tego dziwnego stworzonka, jednak jak widać i ja mu uległam :). 
Zawieszony na łańcuszku w kolorze starego złota z kolorowymi fasetowanymi koralikami-pomysł zaczerpnięty od Katalin (mam nadzieję, że nie będzie mieć mi za złe :))-stwierdziłam, że zrobię tęczę i w ten sposób, jednak chyba się przeliczyłam co do kolorów koralików, które posiadam ;).




Pozdrawiam Robaczki :)
niedługo candy :)